no i nastepny wpis... po powrocie z pracy padlam przed komputerem... :( kompletnie wykonczna praca, stresem, i ostrym przeziembieniem. Pierwszy raz w zyciu zdarzylo mi sie uslyszec "fuck off" od klienta w barze. Coz dosc agresywny , piany i głupi egzemplarz ! Wyprowadzony z baru przez policje... emocje z ktorymi trzeba sie liczyc gdy sie pracuje w barze.
ahh rano przebudzona poczlapalam do lekarza, od lekarza do lozka, a wieczorem poczlapie do pracy. Czyz nie jest to frustrujace...








Blogi 














