wczoraj odkryłem sens mojej ciężkiej, kilkumiesięcznej pracy. siedziała naprzeciw uśmiechając się bardziej niż zazwyczaj. atmosfera przybrała kształt tej z WTEDY, z TAMTYCH czasów. atmosfera pełna wrażliwość, uczuć i przejęcia. pojawiła się od wieków nie widziana Nić, ta od POROZUMIENIA. Kilka łez tez popłynęło. Na koniec uścisk dłoni. Nie, nie...daliśmy sobie haga, chociaż bardzo się tego balem
a dziś... dziś opiatów potrzebuje...








Blogi 






































