profil poczta Grupy, Spo┬│eczno┬Â├Ž forum galeria users blogi
Znajdujesz siŕ w Start arrow Blogi arrow Zimowy D┬┐em Poetycki: Maria Ma┬│gorzata Ogi├▒ska
22.10.2017.




Dodane przez: Salon, Komentarzy: 3, 17.12.2013

Autorka: Maria Ma┬│gorzata Ogi├▒ska

Kwestionariusz Prousta:

1. G┬│ówna cecha mojego charakteru? Prawdomówno┬Â├Ž.
2. Cechy, których szukam u m├¬┬┐czyzny? Szukam u m├¬┬┐czyzny zawadiackiego spokoju w oczach.
3. Cechy, których szukam u kobiety? Du┬┐ych uszu do s┬│uchania.
4. Co ceni├¬ najbardziej u przyjació┬│? To ┬┐e nie s┬▒ wymys┬│em mojej wyobrazni.
5. Moja g┬│ówna wada? Ch├¬├Ž mordu wyst├¬puj┬▒ca w stanie g┬│odu.
6. Moje ulubione zajêcie? Le¿enie na hamaku w s³oneczny dzieñ w Bieszczadach.
7. Moje marzenie o szcz├¬┬Âciu? Szcz├¬┬Âcie to le┬Ânych ptaków ┬Âpiew.
8. Co wzbudza we mnie obsesyjny lêk? NIC.
9. Kim lub czym chcia┬│abym by├Ž, gdybym nie by┬│ tym, kim jestem? Lesniczym lub puchatym kotem le┬Âniczego.
10. Kiedy k┬│ami├¬? Gdy mam sk┬│ama├Ž milcz├¬. BY├ć WOLNYM, TO MÓC NIE K┬úAMA├ć (Albert Camus, t┬│um.
w┬│asne)
11. S┬│owa, których nadu┬┐ywam? Nadu┬┐ywam zwrotu ‘krytycyzm spo┬│eczny’.
12. Ulubieni poeci? Konstanty Iidefons Ga┬│czy├▒ski, Stanis┬│aw Bara├▒czak, Jan Kochanowski, Ezra Pound
13. Ulubieni bohaterowie literaccy? Kot z Mistrza i Ma┬│gorzaty Mikhaila Bulgakova.
14. Ulubieni bohaterowie ┬┐ycia codziennego? Muminki, W┬│óczykij w szczególno┬Âci!!!
15. Ulubiona posta├Ž historyczna? IX Dalai Lama i wszystkie jego wcze┬Âniejsze wcielenia.
16. Czego nie cierpi├¬ ponad wszystko? Watróbki.
17. Dar natury, który chcia┬│bym posiada├Ž? Promienie s┬│o├▒ca odbijaj┬▒ce si├¬ w tafli wody.
18. Jak chcia┬│bym umrze├Ž? W buddyjskim klasztorze, w Nepalu, w czasie snu.
19. Obecny stan mojego umys┬│u? Niedookre┬Âlony.
20. B┬│├¬dy które naj┬│atwiej wybaczam? Wszystko wszystkim wybaczam.

WIERSZE

 

###

jedynym powodem dla którego George Sand wychodzi┬│a z ┬│ó┬┐ka Mistrza

by┬│y one:

braki czasoprzestrzennego raju, które zabrania┬│y dosi├¬gni├¬cia mnogowielko┬Âciowych urz┬▒dze├▒ maszynowych, w których starodziejny czas (dawno pomin┬▒wszy energi├¬)

wyciska┬│ odlewy ┬│ukowatych cierni na bia┬│ym dziewiczym pergaminie

odlewy:

zakleszcza┬│y si├¬ w ┬│ukowaty promienisty sposób skorpionowaty

na osi przekwaterowanej nadziei

zadziwiaj┬▒co szybko wzlatywa┬│y ich popio┬│y palone wiekuistym ogniem ┬┐┬▒dzy

ona nieoczekiwanie natkn┬▒├Ž si├¬ nie mog┬│a na szyny wodospadów koloru granatu

ONE  – PASKUDNE ODLEWY PROMIENI CZASU NA PERGAMINIE

dra┬┐ni┬│y przys┬│aniaj┬▒c blade od niewyspania ko├▒cówki ┬╝renic Mistrza

od niechcenia zamaszy┬Âcie kieruj┬▒c budy├▒ swojego cia┬│a, to w lew┬▒ to w praw┬▒ stron├¬, dostrzegaj┬▒c zapach granatowego morza pachn┬▒cego pomara├▒cz┬▒ ┬Âwitu.

= wy┬│┬▒cza┬│a budzik

 



ANTONIM URZECZYWISTNIONY



walka o spokój

spokojem walka

walka spokojna

premiera kolejnej sztuki w Teatrze Natury

spektakl jednorazowy jak jednorazowy papierowy talerz umazany ketchupem 

kumulusy tul┬▒ udami promienie

li┬╝ni├¬te wiatrem H2O niestrudzenie odwdzi├¬cza si├¬ obserwatorowi za uwa┬┐ne skupienie spojówek na nieopisywalnych drobinkach z┬│ota poprzeplatanych zmarszkami ruchliwej czerni, która

kradnie ┬╝renicom rozkosz a palcom mylne zg┬│oski

srogo┬Â├Ž wiatru ju┬┐ znudzona popo┬│uniowym gniewem bogów

przegania obserwatora z kretesem

s³oneczny telewizor koi walkê spokojem

promienie na tafli mokrego lustra znów pomagaj┬▒ toczy├Ž

kamie├▒ ku górze




do Edwarda Stachury



Gdzie pêtli sznur zaciska szyjê

TAM o WESZ za daleko:

do poboczysk sk┬▒panych s┬│o├▒cami

spacerów sko├▒czonych mi┬│o┬Âci┬▒ nad rzek┬▒

ze smaczno┬Âci utkanych barw Le┬Ânych Malin Milcz┬▒cych

latawców z czarno – bia┬│ych gazet upierzonych skrzydliskami

Gdzie pêtli sznur zaciska szyjê

Tam zbo┬┐a k┬│os zap┬│adnia czerstwo┬Â├Ž chleba

Zmartwychwstania wschodu pocz┬▒tki wskrzeszaj┬▒ jasno┬Â├Ž bólem

Gnania przed siebie bezlitosna POTRZEBA?

Pasie rozw┬Âcieczony ludzki rój

Tam pewien jeste┬ ┬┐e nie ma nieba, gdzie p├¬tli sznur zaciska szyj├¬?

Ju┬┐ Stachu tam nic nie dolega?!?! …




DO MI┬úO┬ŽNIKÓW POEZJI RÓ┬»EWICZA, NA SPOKOJN┬í NIEDZIEL├Ő



pami├¬taj aby┬ dzie├▒ ┬Âwi├¬ty ┬Âwi├¬ci┬│!

i co?

jeste┬Âmy Ocaleni? my czyli kto?

furgony por┬▒banych ludzi, którzy nie zostan┬▒ zbawieni

wci┬▒┬┐ tu s┬▒

skrzypi┬▒ce ko┬│a na mrozie NIE CHC┬í/├Ő SI├Ő UGI┬í├ć pod ci├¬┬┐arem powagi sytuacji, d┬╝gane/a kikutami anorektycznych dusz

ja┬│owe podesty gnij┬▒cych w┬│adz l┬Âni┬▒ w bursztynowym odbiciu krwi niewinnych

ach, o tym ju┬┐ przecie┬┐ by┬│o…..!? przepraszam Ci├¬ Odbiorco Kolorowych Bilboardów

tamci i tak nie my┬Âl┬▒ o tym, a Ty ju┬┐ pewnie nie czytasz?

czytasz?!

- tamci nie p┬│acz┬▒ patrz┬▒c przez palce jak furgonom z por┬▒banymi ludzmi, którzy nie zostan┬▒ zbawieni braknie miejsca na drodze do równo┬Âci, wolno┬Âci, demokracji,

Stare k┬│amstwo: Dulce et Decorum Est pro patria mori.

 

niedziela 13/09/1942, 43,44… czy 21/11/2012?



do Matki

ZA WÓD ogroMEM

ciszy miêkkich po³aci brak

gêstociep³ych darmowych odcieni zieleni

SZCZEKAJ¡C los szczêdzi

nie zm┬▒conych szeptów brzóz szumi┬▒cych

wielki oddech ch┬│odnego ┬Âwitu pie┬Âci pijane powietrzem oszala┬│e cia┬│a spalonych s┬│o├▒cem przepysznych samic motyla

zalotny szczebiot naturalnie czarnych rz├¬s kusi przebieg┬│ych przybyszy odkrywaj┬▒cych dawno zapomniane przestrzenie zatok ┬╝renic

nie gniewaj siê na mnie Polsko

w cicho┬Âci wiejskiej cha┬│upy sam chleba nie mog├¬ wypieka├Ž

krów pa┬Â├Ž

owiec strzyc

drew r┬▒ba├Ž

to nie ten czas

za chlebem trza jecha├Ž

nie gniewaj si├¬ na mnie Polsko, Twych wilczych wymion zbyt ma┬│o…

JA tylko siê bojê ¿e Ciê rozbior±

do naga

do naga

i gwa┬│ci├Ž b├¬d┬▒

przemoc┬▒ przejm┬▒

z┬│oto pól

ryk jelenia

lot or┬│a


MASKARADA CZEKOLADOWEGO MIKO£AJA

$$$



Funkcjonalna sprzeda┬┐ u┬Âmiechów

Za £

WYPLUWAM

jad pustych komplementów w zm├¬czone lica kobiet

Zombie konsumpcyjnego teatrzyku

mlaskaniem mia┬┐d┬┐┬▒ wra┬┐liwo┬Â├Ž

Ociekaj┬▒ce ┬Âlin┬▒ zimne palce chwytaj┬▒ w po┬Âpiechu obiekty

Niemo┬┐no┬Â├Ž kupowania

Wykrêca ich twarze grymasem jêkolêku

A jednak fikcja okaza┬│a si├¬ jednojajow┬▒ bli┬╝niaczk┬▒ rzeczywisto┬Âci.