Mój pobyt w Szkocji planowo powinien skończyć się 30 maja. Powinien, bo jak się okazuje zawsze może wybuchnąć jakiś Elefejoyjojojocośtam i pokrzyżować plany. Niestety nie udało mi się zmieścić w blogu wszystkich moich przygód, ale tak jak wcześniej wspominałem, przyjechałem tutaj szukać inspiracji i ją znalazłem. Moje przygody, mogą przecież wydarzyć się równie dobrze bohaterom moich nowych książek.
Kiedy...
















































