profil poczta Grupy, Społeczność forum galeria users users

informacje-green

leasure-brown

tips-blue

Znajdujesz się w Start arrow Artykuły arrow Cyrenian Farm: Pomysł na bezdomność.
08.01.2009.
Cyrenian Farm: Pomysł na bezdomność. Drukuj Email
20.06.2008.

cyrenian farm logo.JPG

 

 

 

 

 

 

The Cyrenians to nieduża organizacja charytatywna zajmująca się pomocą ludziom bezdomnym. W tym roku przypada 40-ta rocznica jej działań w Edynburgu. Mam przyjemność pracować w jednym z około 15 projektów tej organizacji – the Cyrenians Farm.

 

Wszystko zaczęło się w latach 70-tych, gdy Greyfriars Trust podarowało the Cyrenians ziemię i dom na Zachód od Edynburga, niedaleko Kirknewton. W domu zamieszkało paru wolontariuszy, którzy pod swe skrzydła przyjęli ludzi bezdomnych użyczając im dachu nad głową. Od tamtego czasu projekt ewaluował i przyjmował różne kształty.

Organiczne znaczy smaczne

Obecnie jest to farma organiczna, czyli ziemia na której rosną warzywa, krzewy owocowe i wszystko inne jest nieskażona pestycydami. Uwierzcie mi, że gdy spróbowałam tzw. rocket salad z ogródka farmy dopiero wtedy zrozumiałam jak powinna smakować ta sałata. Inne warzywa czy owoce smakują równie wyśmienicie, prawdziwie. Truskawka nie udaje że jest truskawką, a brokuły są naprawdę brokułowe w swoim smaku. Farma sprzedaje pyszne dżemy i przetwory jak chutneys czy galaretki w słoikach. Wszystko smakuje jak zrobione przez babcię. Zjesz jedną łyżkę i chcesz potem cały słoik.

Social Enterprise Model

Farma wykorzystuje tzw. model 'social enterprise'. Obok pomieszczeń gospodarczych mieści się dom, w którym mieszka 8 chłopców z trudną przeszłością i problemami, które nie pozwoliły im na samodzielne mieszkanie lub pozostanie z rodzicami czy rodziną. Jednym słowem są to młodzi ludzie, którzy albo mają za sobą historie bezdomności albo są w jej ryzyku. Oprócz nich mieszka tam międzynarodowa mieszanka sześciu wolontariuszy, których celem jest wspieranie działań opiekunów rezydentów. Opiekunowie dbają o to by chłopcy nabierali sił i pewności siebie podczas pobytu na farmie, by stali się samodzielni i odpowiedzialni za siebie w życiu dorosłym. Farma, która jest tuż obok ma im to zadanie ułatwić, poprzez angażowanie rezydentów do różnych prac na jej terenie. A pracy na farmie jest zawsze dużo: kury są codziennie głodne i ktoś musi zebrać ich pyszne jaja; w kuchni przygotowuje się dżemy i inne przetwory, które potem trzeba spakować i rozwieźć do sklepów w Edynburgu; strzyżenie trawy, pielenie ogrodu, karmienie owiec – dla każdego coś miłego. Farma jest więc polem do popisu dla chłopców, a także środkiem do zarobienia pieniędzy dla samego projektu. Wszystkie pieniądze ze sprzedaży produktów farmy są inwestowane w jej rozwój i tworzenie nowych możliwości szkolenia rezydentów.

Alternatywa dla biznesu

Oprócz sprzedaży dżemów i jaj farma ma jeszcze jedno źródło dochodów: tzw 'team challenges'. Zasada jest prosta: na farmę przyjeżdżają zespoły z różnych firm i spędzają na niej jeden dzień pracując przy wybranych przez siebie wcześniej zadaniach (od sadzenia drzew, krzewów owocowych po budowanie szklarni). Farma pobiera za przywilej pracy na jej terenie opłaty. Przyznam szczerze, że gdybym była pracownikiem firmy, która organizowałaby 'away day' dla mojego zespołu i miałabym do wyboru paintball games (które chyba wszystkim już się znudziły) i pracę na farmie, to na pewno wybrałabym drugą opcję. Po jednym dniu spędzonym na pracy dla farmy ma się po prostu poczucie zrobienia czegoś użytecznego i potrzebnego. Naszą farmę firmy lubią i często chętnie przyjeżdżają by dla nas popracować w pocie czoła. To jeszcze jedna możliwość zdobycia doświadczenia dla chłopców: podczas tego typu imprez uczą się sztuki przyjmowania klientów, przygotowują dla nich posiłki, opowiadają o farmie i o swojej historii.

Jest to również opcja dla firm z silną polityka CSR (Corporate Social Responsibility). Grupy biznesmenów pracując dla farmy podpisują się pod założeniami większego zaangażowania w kwestie socjalno-środowiskowe ich lokalnej społeczności. A przy okazji mają szansę oderwać się od biurka i poruszać się na świeżym powietrzu.

Zachęcam gorąco do odwiedzenia farmy. Serdecznie polecam nasze dżemy i jajka (do nabycia m.in. w Real Foods czy Henderson's na Hanover street). Więcej na www.cyreniansfarm.org.uk


Wolontariusze przybywajcie, maliny czekają

Mniej więcej od połowy lipca rozpocznie się malinowy sezon na farmie. Potrzebujemy bardzo dużo rąk do zbierania tych pysznych owoców. Zapraszamy w każdy dzień tygodnia i weekendy. Docenimy każdy wkład pracy, niezależnie ile czasu każdy może nam poświęcić. Z malin będziemy potem robić nasze smaczne dżemy i przetwory. Każdy sprzedany słoik to wsparcie naszej inicjatywy pomocy ludziom bezdomnym. Możecie liczyć na miło spędzony czas na cudnej farmie, na świeżym powietrzu, pyszną zupę zrobioną z warzyw z naszego ogrodu i oczywiście maliny na pamiątkę. Jeśli jesteście zainteresowani tego typu pomysłem na spędzenie wolnego czasu napiszcie do mnie: olga@cyrenians.org.uk lub olgawoj (na edinburgh.com.pl).

Filmy o farmie znajdziesz tutaj i tutaj .

 

Tekst i fotografie: Olga Wojciechowska

 

Komentarze (1)add comment

radekone Powiedział:

713
...
dzem malinowy z cyrenians jest rewelka:)
 
5.07.2008
Głosów: +0

Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta

busy
Zmieniony ( 21.06.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Polecamy

W połowie XV-ego wieku we wsi Roslin rozpoczęto budowę kolegiaty św Mateusza z fundacji rycerza zakonu templariuszy, Sir Williama St Clair. Kaplica jaką możemy oglądać teraz jest zaledwie prezbiterium pierwotnej wizji świątyni.

Czytaj całość…
 

Partnerzy

paca Polish Cultural Festival

Kontakt

Skype: r.gasiorek
Mail: office@edinburgh.com.pl
Tel.: +44 7927193152


www.Edinburgh.com.pl