profil poczta Grupy, Społeczność forum galeria users blogi

informacje-green

leasure-brown

tips-blue

Znajdujesz się w Start arrow Artykuły arrow Słowo o nadmiarze niemych słów
29.07.2010.
Słowo o nadmiarze niemych słów Drukuj Email
03.05.2009.

Słowo o nadmiarze niemych słów”.

 
"ON wiesz boję się trochę
boję się że mogę to stracić
ONA co
ON no właśnie to nic
boję się o to
że mogę stracić to
coś niecoś
OBOJE naszą małą stabilizację
ON że mogę stracić to wstawanie z łóżka
ONA to kładzenie się do łóżka
ON i to leżenie na łóżku"
         (Tadeusz Różewicz, Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja)

 


 

26 kwietnia br., w ramach Polish Cultural Festival odbyła się prapremiera spektaklu zainspirowanego sztuką Tadeusza Różewicza pt. „Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja” – „Hear Me”, teatru GAPPAD.
 
Pusta scena. Tylko stół, oni i kilka niedbale rzuconych ubrań. Stół, wokół którego nadbudowana jest historia jednego poranka. To jest ich cały świat. Oni – małżeństwo. Ona (grana przez Agnieszkę Bresler) i on (w jego rolę wcielił się Piotr Kurjata). Bez imienia. Bez nazwiska. Ona mówi. On słucha. Właściwie, to udaje, że słucha. On mówi, a ona słucha, choć nie słyszy. Brak komunikacji między nimi rodzi niemożliwość zrozumienia drugiego. On mówi, wręcz krzyczy. Jego słowa odbijają się od czterech ścian. Krążą pomiędzy nimi i nikną. Muskają ją, dotykają, ale nie przenikają. Niemożliwość komunikacji. Później następuje zamiana ról. Wysyłane przez nią komunikaty nie docierają do swego odbiorcy. Słowa odbite od nas samych – odbite niczym od tarczy, którą sami mozolnie budujemy. Mur nie do przebicia. Ściana, głucha ściana. Współczesna Wieża Babel wybudowana przez nas samych.
 
Ona: Nie zrobiłeś. Zapomniałeś. Nie przyniosłeś.
On: niewidoczne ręce duszą go. Paraliżują. Uniemożliwiają działanie, którego i tak nie podejmował.
 
Przez okno widzi dziewczynkę.
On widzi chłopca.
Biały kot.
Czarny kot.
Tuli go.
Dusi go.
 
Różne postrzeganie tego samego. Jakby ogląd rzeczy z zupełnie innej perspektywy, choć ta pozostaje niezmieniona. Jakby zostali osadzeni na różnych płaszczyznach, co rodzi różnice w odbiorze komunikatów. Stają się one głuche. Stają się one nieme.
 
Słyszysz mnie? Ja mówię! Słyszysz mnie?
 
Brak porozumienia. Ona chce od niego jakichś deklaracji, konkretnych odpowiedzi na stawiane (błahe) pytania. Nieumiejętność prowadzenia dyskursu jest pretekstem do wszczynania kłótni, do wybuchów agresji, które są natychmiast tłumione, ale nie zażegnane. Następuje szybka zmiana tematu – wszystko ograniczone zostaje do powierzchowności. Rodzi to rutynę, wypala wewnętrznie, jest pustką, która prowadzi do absurdu.
Ona i on stoją na scenie. Bełkot. Niczym w półśnie. Ukazani jako dzieci, które niby wszystko wiedzą, choć tak naprawdę nie wiedzą nic. Bezsensownie powtarzane regułki zastępują rozmowę. To, co tworzą, co razem jako małżeństwo budują, jest w dużym stopniu pozorem, grą. Nie ma już więzi międzyludzkich. Nasza stabilizacja jest czymś kruchym, czymś, co można w każdej chwili zniszczyć. Jest jak sen. Jest ona nieautentyczna, ale każdy walczy choć o jej cząstkę, namiastkę.
 
Słowa. Puste słowa. Dwoje ludzi zwróconych w przeciwnych kierunkach. I muzyka, jako kolejna płaszczyzna komunikacji (warstwa muzyczna: Krzysztof Mielczarek). Język muzyki, obok języka ciała, współgrają w komponowaniu całości. Staje się kolejną warstwą dialogu, nadbudowaną nad komunikacją językową i niewerbalną - nad słowem, nad obrazem, gestem, mimiką.
 
Świat dziś jest ograniczony do krótkich komunikatów. Wirtualna rzeczywistość połączona z przyspieszonym tempem życia redukują nasz język do skrótów. One dominują.
Kim jesteś? Nasze imiona zastąpiliśmy loginami, pod którymi możemy maskować samych siebie. Pod ich niemą przykrywką konstruujemy zupełnie nową osobę – nieskazitelny obraz nas samych, idealną osobowość zza szklanego monitora. Świat ponad narodami, świat bez granic? Czy współczesną przeszkodą nie jest bariera językowa? Czy nie zatracamy umiejętności interpersonalnych? Czy wciąż potrafimy rozmawiać?
 
1.
DSC_3672.jpg
2.
DSC_3715.jpg
3.
DSC_3791.jpg
4.
DSC_3869.jpg
5.
DSC_3938.jpg
6.
DSC_4044.jpg
7.
DSC_4090.jpg
8.
DSC_4100.jpg
 
Reżyseria: Robert Przekwas
Występują: Agnieszka Bresler i Piotr Kurjata
Muzyka: Krzysztof Mielczarek
 
Premiera:
Kiedy: 6 - 9 maja 2009, godz. 19.30
Gdzie: Tron Theatre. 63 Trongate, G1 5HB Glasgow
Bilety: £8/£6
 
Więcej informacji na:
 
 
Tekst: Dominika Szpakowska
Foto: Jacek Hübner

 

 

Komentarze (3)add comment

rgasiore Powiedział:

63
fotki!!!!!!!!!!!!!!!!
genialne zdjecia!
 
3.05.2009
Głosów: +0

Pintowine Powiedział:

318
Harmonia przekazu...
tekst i foty bardzo dobre, pasują do siebie i do treści sztuki.
 
3.05.2009
Głosów: -1

the artysta Powiedział:

71
swietne fotki
swietne fotki. sztuki nie widzialem, ale zaluje:)
 
4.05.2009
Głosów: +0

Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta

busy
Zmieniony ( 03.05.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Polecamy

Na początku był piasek... (Twierdzi sie, że w XVII ów  piasek nieistniejącego jeszcze Portobello były świadkiem spotkania Oliver Cromwell'a i przywódców Szkockiej Armii Króleweskiej. - ale to juz inna historia...).

Czytaj całość…
 

Partnerzy

 festiwalsmalllogo.jpg  
 

 

Kontakt

Skype: r.gasiorek
Mail: office@edinburgh.com.pl
Tel.: +44 7927193152


www.Edinburgh.com.pl