profil poczta Grupy, Społeczność forum galeria users blogi

informacje-green

leasure-brown

tips-blue

Znajdujesz się w Start arrow Artykuły arrow Robert Burns - o szkockim bardzie narodowym
29.04.2017.
Robert Burns - o szkockim bardzie narodowym Drukuj Email
10.07.2009.

Robert Burns – każdy mieszkający w Szkocji słyszał to nazwisko wielokrotnie. Jest narodowym bohaterem, bardem, poetą, równie ważnym dla szkockiej kultury jak dla polskiej Mickiewicz. Jego twórczość w dużym stopniu zadecydowała i ciągłości i kształcie szkockiej kultury.  Gdy w 2000r wieku przeprowadzono w Szkocji ogólnonarodową ankietę pytającą o ‘Szkota Tysiąclecia’ Burns był niekwestionowanym zwycięzcą. W 2009 roku, z okazji jego 250 urodzin, zorganizowano Homecoming Scotland- megaimprezę promująca Szkocję, w ramach której odbywa się setki wydarzeń kulturalnych.

Ale w czym ten Burns był aż tak wyjątkowy?

Robert Burns urodził się 25.01.1759r w Alloway w biednej rolniczej rodzinie. Co wyjątkowe w tej klasie społecznej, jego rodzicie zadbali o wykształcenie swoich dzieci. Za z trudem zaoszczędzone pieniądze opłacali lekcje synów u młodego nauczyciela imieniem John Murdoch. Dzięki temu Robert umiał pisać i czytać.
Drugim ważnym czynnikiem wpływającym na rozwój talentu młodego poety była daleka kuzynka jego matki. To jej fantastyczne ludowe opowieści i piosenki o duchach, elfach, brownies i ruinach opowiadane w długie szkockie wieczory poruszyły wyobraźnie młodzieńca i rozkochały go w czytaniu i muzyce. W połączeniu i wrodzonymi zdolnościami i rzadką umiejętnością pisania dały efekt: około 600 wierszy i piosenek.

O ich wyjątkowości decydował min fakt, że pisane były w lokalnym dialekcie Ayrshire. Były zatem dużo bardziej szkockie, niż inna tworzona wtedy literatura. W roku 1786 wydano tomik Poems, który przyniósł poecie natychmiastową sławę w kraju. Burns stał się częstym gościem na salonach. Niestety nie przekładało się to na jego stan majątkowy. W wieku 37 lat umarł w wyniku  kłopotów z sercem. I wtedy to, jak często w przypadku wielkich artystów, zaczęło się jego drugie życie. Z całej Szkocji zaczęły spływać datki na utrzymanie jego żony i osieroconych dzieci jako dowody uznania jego twórczości.

Zaczęła też powstawać legenda. Pochodzący z najniższego szczebla drabiny społecznej geniusz, biedak z glinianej chaty krytej strzechą, który staje się poetą-bohaterem, poruszał fantazję tysięcy Szkotów.
Jego urodziny, 25 stycznia, stają się nieoficjalnym świętem narodowym w Szkocji, obchodzone przez tzw. Burns suppers – kolacje burnsowskie. Głównym daniem takiej kolacji jest haggis, który ceremonialnie krojony przy dźwiękach dud i recytowanej odzie do Haggisa (!!!) Address to a Haggis autorstwa Burnsa właśnie, urasta do rangi godła narodowego. Gorąca polecam wysłuchanie wiersza recytowanego przez dobrego recytatora. Język jakim posługiwał się poeta swoim ‘barbarzyńskim’ brzmieniem przyprawia o zawrót głowy i dreszcze na plecach. W zależności od stosunku do ‘barbarzyństwa’ może to być przeżycie bardzo miłe i wzruszające lub…wręcz odwrotnie. Podczas Burns Suppers tańczy się również ceilidh-  ludowe, radosne i skoczne tańce szkockie.

Wraz ze Szkotami, którzy za chlebem podróżują po całym świecie, podróżują też jego piosenki. Jedna z nich, przez Szkotów uznawana za najczęściej śpiewaną piosenkę na świecie jest Auld Lang Syne. Twierdzą oni również, że została przetłumaczona na wszystkie pisane języki świata. I faktem jest, że wykonywały ją największe gwiazdy estrady jak Elivs Presley, Jimmy Hendrix, Beach Boys, Muppet Show (tak tak!), Die Toten Hosen, Bruce Springsteen…


Biorąc pod uwagę zamiłowanie Burnsa do używek, zapewne najbliższą jego sercu byłaby wersja Die Toten Hosen. W wielu krajach jest to piosenka kojarzona ze świętami bożego narodzenia i nowym rokiem. W Polsce śpiewają ja harcerze w tak zwanym ‘kręgu’.
W Szkocji powszechnie uważa się, że fakt iż Auld Lang Syne jest znana na całym świecie oznacza, że Robert Burns także. W rzeczywistości niewielu poza Szkocją jest świadomych, kto jest autorem piosenki, tym bardziej, jego pochodzenia. W USA wielu uważa, że to piosenka Elvisa Presleya, inni, że Jimmie’go Henrixa, a większość po prostu nigdy nie zadaje sobie tego pytania. Auld Lang Syne jest, było i będzie.

Innym legendarnym dziełem Burnsa jest Tam o’Shanter. Świat, w którym dzieję się ta historia pełna duchów i ruin osadzona jest w jego rodzinnym Alloway. Ważna rolę grają w niej istniejące do dzisiaj ruiny prastarego kościoła, nawiedzony (ponoć) cmentarz, czy most Brig o’Doon i okoliczne pejzaże. Postaci w wierszu są znajomymi i przyjaciółmi Burnsa. Sama historia zaczerpnięta jest z ludowej bajki zasłyszanej w dzieciństwie.  Czyż można dąć swojej wiosce większy dowód miłości niż całą ją przenieść w nieśmiertelny świat poezji i fantazji.

Jego twórczość uwieczniła Alloway tak jak uwieczniła Szkocję.

Obszerny artykół na temat Alloway znajdziesz tutaj.

 

zdjęcia od góry:

-pokój w którym urodził sie Robert Burns

-dom jego dzieciństwa w Alloway, aktualnie muzeum

 

foto i tekst: Jaromir Gąsiorek

 

SZKOCJA KULTURA POEZJA ROBERT BURNS SZKOCJA KULTURA POEZJA ROBERT BURNS SZKOCJA KULTURA

 

 

 

 

Zmieniony ( 16.12.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Polecamy

W połowie XV-ego wieku we wsi Roslin rozpoczęto budowę kolegiaty św Mateusza z fundacji rycerza zakonu templariuszy, Sir Williama St Clair. Kaplica jaką możemy oglądać teraz jest zaledwie prezbiterium pierwotnej wizji świątyni.

Czytaj całość…
 

Partnerzy

 festiwalsmalllogo.jpg  

 

Wyszukiwarka ofert pracy  

 

 

Kontakt

Skype: r.gasiorek
Mail: office@edinburgh.com.pl
Tel.: +44 7927193152


www.Edinburgh.com.pl